Wiosna to czas, w którym nawet najgorsze obowiązki zyskują nieco więcej mojej sympatii. :) Pogoda za oknem daje mi taką dawkę energii, że mogłabym spokojnie kogoś nią obdarować.
Wiosna kojarzy mi się z radością, tęczą barw i beztroską, pomimo wielu spraw na głowie.
Dziś przychodzę więc do Was z listą ulubionych wiosennych produktów. Podzieliłam je na 10 kategorii. Starałam się wybierać takie rzeczy, które jednocześnie są bardzo dobrej jakości i kojarzą się z obecną aurą.
1. SZMINKA
Moim ulubieńcem wiosennym w tej kwestii jest szminka Neo Chic od Oriflame. Nie dość, że ma piękne, dziewczęce opakowanie, to jest bardzo dobrym kosmetykiem. Po pierwsze, nawilża usta, pozostawiając je gładkie i miękkie. Po drugie, jest taka trochę połtransparenta, co dla mnie jest idealne.
2. PERFUMY
Jak wiecie uwielbiam perfumy Si, ale uważam, że jest to dość ciężki zapach, bardziej nadający się na wieczór bądź na zimę. Dlatego też na wiosnę wybieram lekki, świeży i rześki zapach Salvador Dali Eau De Ruby Lips. Zakochałam się w nim od pierwszego powąchania.
3. CIENIE
Nie używam ich za często, ale ten urzekł mnie swoją funkcjonalnością. Możemy zastosować go na całą powiekę, jak i zrobić nim tylko kreskę. Do tego piękny, żywy, wiosenny kolor. Maybelline Color Tattoo Tuquoise Forever to jest to! :)
4. KREDKA DO OCZU
Nie potrafiłam się zdecydować. Przedstawiam Wam dwie: jedna od Oriflame z dwiema końcówkami w nasyconych odcieniach emeraldu i morskim, druga MIYO - kobaltowa. :) Obie są miękkie, dobrze rozprowadzają się po powiece. Ich trwałość również zasługuje na uznanie.
5. DODATKI
Moim ulubionym wiosennym dodatkiem jest biżuteria: najlepiej w żywych kolorach. Bransoletki poniżej lubię ze sobą łączyć (Lilou / Cropp / no name / Avon). Kolczyki (od E.<3) oraz pierścionek (Avon) dodają elegancji oraz subtelności. Oczywiście nie noszę wszystkiego naraz! :)
6. RÓŻ
Od dawna jestem wierna marce Paese. Tym razem używam brzoskwiniowego różu z olejem arganowym. Uwielbiam go za wszystko: za trwałość, kolor, zapach. :)
7. PUDER
Już Wam go kiedyś pokazywałam. W końcu zmieniłam mojego ulubienca CC od Lumene na niego. Dlaczego? Get even od Benefit wydaje się lżejszy. Idealny na wiosnę. Poza tym kolor jest taki jaśnisieńki - cera wydaje się zdrowsza i bardziej wypoczęta. Dobrze kryje, nie wysusza. Hit! :)
8. BALSAM
Jak pielęgnacją to tylko z Tołpą i Dermedic. Tym razem coś od tej pierwszej firmy. Pięknie pachnący, nawilżający sorbet ujędrniający. Gdy aplikuję go na ciało, przenoszę się na jakieś tropikalne wyspy. Cudo! :) Lekka konsystencja, dobra wydajność. Czego chcieć więcej?:)
9. LAKIER
A raczej lakiery! Nie potrafię zdecydować się na jeden. Uwielbiam zmieniać manicure. Uwielbiam, jak jest nietuzinkowy i barwny. Idealne kolory na wiosnę? Wszystkie. Dziś pokażę Wam te, które odzwierciedlają mój dzisiejszy nastrój. Króluje Golden Rose, Essie oraz Paese. Trwałość produktów jest różna, ale łączy je jedno - piękne kolory!
10. COŚ DO DOMU
Oczywiście, że Yankee Candle! Wosk Garden Sweet Pea w pięknym kolorze, o cudownym zapachu świeżych kwiatów. Umila mi wieczory i poranki (bo woń wypełnia pokój i czuć ją nawet na drugi dzień).
Znacie któregoś z moich wiosennych ulubieńców? A czego Wy używacie wiosną? Macie takie produkty, które używacie tylko o tej porze roku? :)
PS Wybaczcie nierówny rozmiar zdjęć. Blogger i tak uniemożliwiał mi dodanie tego wpisu przez półtorej godziny. :(























