Dziś trochę z przymrużeniem oka. Przeważnie dziewczyny piszą o tych kosmetykach, które we wrześniu sprawdziły się, zapadły w pamięć lub po prostu były godne polecenia.
Oczywiście, że ja także mam takich swoich faworytów, ale chciałam zrobić coś po swojemu. Tag
ulubieńcy września potraktować nieco inaczej, z dystansem, z odrobiną żartu.. :)
Przedstawię Wam raczej przedmioty, które bardzo cieszą moje oko. :)
Pierwszym moim ulubieńcem września jest
herbata z malinkami (świeżymi w syropie, mniammm...:P)
Kolejnym - mój
wieszak na biżuterię, który sama zrobiłam. Lubię na niego patrzeć. :)
Ważnym gościem września jest również...
dziadek do orzechów! To mój najlepszy przyjaciel ostatnich dni..:)
Nie może oczywiście zabraknąć mojej kolekcji
lakierów do paznokci.:)
Czas również przedstawić Wam moje psiaki: od lewej
Milka, Ozi i Haczi. :) Tak, tak, jestem psiarą. :)
Jestem również fanatyczką
butów - oto moje ostatnie (letnie) nabytki:
 |
| nareszcie ze mną! :) |
 |
| Baloniki!!! :) |
Kilka przydatnych przedmiotów:
chusteczki (w te jesienne wieczory... dużo chusteczek:D),
serduszkowa portmonetka,
telefon i urocza
torebka za całe 19 zł :)
A teraz... jest
vans, jest lans.. :) Kupione w superpromocji za niecałą stówkę. Inaczej bym się nie skusiła.
Świeże kwiatki, o które dba moja mama, wciąż przynosząc nowe... :)
Jako posiadaczka długich włosów nie mogę zapominać o:
 |
| gumkach do włosów! |
... które trzymam m.in w udekorowanych przez siebie
pudełkach:
A na koniec zostawiłam mojego
największego ulubieńca (<3):
 |
EMIL... :)
zdjęcie robione 6 lat temu, ale mające wielką moc. <3 |
Jak podobają Wam się moi
ulubieńcy września? :)
Czytaj dalej »