
Sama siebie skazuję na ban zakupowy. Zaczynam powoli wariować na punkcie wszelkich nowości, pięknych żywych kolorów. Nagle wszystko staje mi się potrzebne. Co z tego, że lakierów mam ponad 100, przecież odcienia zgniłej mięty nie mam, mam tylko tę świeżą miętę i tę trochę przygaszoną...
Kolekcja zmusiła mnie do posegregowania lakierów w szufladkach kolorami. Oj, wierzcie mi jest w czym wybierać.
Dziś...