Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polisher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polisher. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2014

Egzotyczne klimaty...

Uwielbiam peelingi do ciała. Gdybym mogła, używałabym ich codziennie. Naprawdę! :)

Mam kilku swoich faworytów, ale lubię poznawać nowe produkty. W tym temacie nie potrafię być wierna. :)

Dziś chciałabym przedstawić Wam mojego ostatniego kąpielowego towarzysza - peeling do ciała Planet Spa z ekstraktem kolumbijskiej kawy z Avonu.

Czy ten produkt zyskał moje uznanie?



Zacznę może od technicznych spraw. Peeling zamknięty jest w wykonanej z miękkiego plastiku (jest takie coś w ogóle?!:D) tubie z zamknięciem na klik. To bardzo rozsądne rozwiązanie. Wystarczy chwila i już możemy się cieszyć naszym produktem na ciele. Nie ma też mowy o wyślizgiwaniu się opakowania z ręki. Tuba nie jest przezroczysta, a mimo to z łatwością możemy kontrolować jej zawartość. Mam wrażenie jakby opakowanie było takie półtransparentne. :)


Zawartość tuby:

Z pewnością mogę powiedzieć, że jest to peeling drobnoziarnisty o niezbyt zbitej konsystencji. Zawarte w produkcie delikatne piłeczki dobrze radzą sobie ze swoim podstawowym działaniem - wygładzaniem. Na pewno nie jest to mocny zdzierak. Jest dużo subtelniejszy, przez co przyjemniejszy w użyciu. :)


Zastanawia mnie jedynie fakt, że na opakowaniu (bez polskich etykiet) nie ma żadnego określenia PEELING. Mamy do czynienia ze słowami GOMMAGE oraz POLISHER.
Polisher, czyli wygładzacz. :) Gommage, czyli ścieranie.

Słowo peeling wprowadza dopiero polska etykieta Avonu.

Wiem, to pewnie nie ma żadnego znaczenia, ale moja polonistyczna (językowa) natura musiała się tu odezwać. :)



Ponadto peeling pięknie pachnie (ale nie kawą :]), jego używanie nie sprawia bólu, jak niektóre tego typu produkty. Pozostawia skórę gładką, pachnącą, delikatną i nawilżoną (ale nie tłustą!). Oczywiście po użyciu produktu musimy zastosować balsam. :)



Dzięki jego delikatnemu działaniu działaniu mogę używać peelingu częściej niż zaleca producent, ponieważ nie widzę żadnych reakcji przeciwko. ;)

MOJA OCENA: 5/5.

Znacie peelingi Avon? Lubicie?
A może podzielicie się ze mną swoim ideałem w tej kategorii? :)


Czytaj dalej »
Copyright © 2014 jest takie miejsce... , Blogger