wtorek, 26 sierpnia 2014

Trochę prywaty! :)

Dziś krótko i na temat. Nie mam za wiele czasu na dłuższe rozpisywanie się (muszę się przygotować do jutrzejszych zajęć ze zdolną pięcioletnią dziewczynką :D). W lipcu miałam przyjemność towarzyszyć A. w najważniejszej chwili jej życia. Obsadziła mnie w jednej z najbardziej odpowiedzialnych ról - byłam świadkową. Musiałam więc oddać się w ręce profesjonalistki w kwestii malowania, czesania...
Czytaj dalej »

sobota, 23 sierpnia 2014

Bananowy jest po prostu żywot mój...

Odkąd pamiętam, uwielbiam banany. Był to owoc numer jeden dla mnie jako małej dziewczynki. Do dziś nic się nie zmieniło. Uwielbiam zapach i smak tego owocu. Wszelkie galaretki, koktajle z nim.. Mhmm... Pycha! Kiedy tylko poczułam woń Banana Milk Shake od Organic Shop, przepadłam. Chorowałam na ten cudownie pachnący deser do ciała. Jednak rozsądek brał górę - nie jestem przecież systematyczna w...
Czytaj dalej »

czwartek, 21 sierpnia 2014

Summer nails z Wibo

Odkąd nauczyłam się sprawnie posługiwać Seche Vite (czytaj: lakier mi się nie ściąga:D), jestem w stanie zmieniać kolor paznokci codziennie.  Uwielbiam efekt żelowych paznokci, natychmiastowe wysychanie i piękny połysk.  Chciałabym Wam więc przedstawić moje spotkanie z wakacyjną edycją lakierów Wibo -Summer Extreme Nails.  Od dłuższego czasu przymierzałam się do ich kupna, ale...
Czytaj dalej »

niedziela, 17 sierpnia 2014

Kosmetyczne skarby. Część druga. Róże do policzków

Ostatnie dni sprawiły, że nie miałam ani chwili na pisanie, stąd moja tak długa nieobecność. W połowie zeszłego miesiąca pożegnałam dziadka. Atmosfera w moim domu nie była więc najlepsza. Poza tym sierpień to miesiąc niekończących się ślubów. Uroczystości przeplatane skrajnymi uczuciami wymęczyły mnie dosyć mocno. Między bieganiem, płakaniem, składaniem życzeń i przygotowaniami próbuję znaleźć...
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 jest takie miejsce... , Blogger